Archiwum 06 września 2004


wrz 06 2004 BRAK
Komentarze: 3

Szkoła ciągnie mi się jak flaki z olejem, jeszcze nigdy nie miałam takiego uzucia... ehh. Jutro przez 4 godziny mam dyzur.. to nawet dobrze, nie będzie mnie na lekcjach, z tym że co ja będe robić siedząc przez tyle czasu na krzesełku.. będe musiała chyba podziwiać piękno odpadającego tynku z sufitu (mam nadzieje że mnie to wciągnie) Niecierpie być "dziewczynką na posyłki" a właśnie tym jutro musze być :/ I jeszcze w dodatku te białe ciuszki, to jest najgorsze, już wolałabym sie ubrać w uniform śmieciarza (dżołk). Zdałam sobie sprawe że ta ostatnia klasa to już nie przelewki, aby zadbać o własną przyszłośc musze zaczać się uczyć... będę sie uczyć!! Zastanawiam sie kiedy ta myśl mi przejdzie, ale o ile będzie tak jak co roku to pewno za jakieś 2 miesiące. Ostatnio nie mogę się odnaleźć, czuję że nie jest tak jak było , że wszystko ulega zmianie, bardzo szybkiej zresztą.. nie wiem czy umiem tak szybko biec w tym samym kierunku w którym biegnie czas...nie wiem czy umiem dotrzymać mu kroku... nie wiem co będzie za pare, parenacie, paredziesiąt lat, nie staram sie o tym myśleć... nie wybiegam daleko w przyszłość, nie chcę sie załamywac... chcę żyć chwilą...

witchery : :